10 lutego 2018
19:29
Dominik Formela
Kamil Stoch: Wykonaliśmy ze Stefanem dobrą pracę

Kamil Stoch nie zdołał obronić pozycji medalowej zajmowanej na półmetku zmagań na obiekcie normalnym w Pjongczangu. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi zajął czwarte miejsce, a do brązu zabrakło mu zaledwie pół punktu.

- Druga seria się odbyła i trzeba było robić swoje. Uważam, że wykonaliśmy ze Stefanem dobrą pracę. Każdy z nas oddał skok na bardzo dobrym poziomie. Ja mogę oddawać lepsze, bardziej trafione w koniec progu, ale tak bywa. Co zrobię? Jestem rozczarowany. Bardzo mi żal, bo do medalu zabrakło mi odrobinkę. Mam też świadomość, że świat się nie kończy, a przed nami jeszcze dwa konkursy w Pjongczangu. Dzisiejsze zawody to już historia, której nie zmienię.

- Po skoku Stefana byłem przekonany, że będzie miał srebro. Nie wiem, jak to wszystko się dziś policzyło. Uważam, że Stefan nie miał tak dobrych warunków, na jakie wskazuje kompensata, ale nic nie zmienimy.

[reklama]

- Nie chcę się wypowiadać na temat sensu przeprowadzania zawodów w takich warunkach. Nie chcę podejmować takiej dyskusji. Wydaje mi się, że w takim przypadku, którego doświadczył Simon Ammann, powinien pojawić się przedskoczek, a zawodnik powinien dostać czas na ponowne rozgrzanie się. Nie wiem, czemu nie podjęto takiej decyzji.

- Bywały już takie konkursy i pewnie ten nie będzie ostatnim, pod kątem pogodowym i wynikowym. Nam zabrakło niewiele. Mieliśmy trochę pecha i popełniliśmy może drobne błędy. W wiosce olimpijskiej dokonamy analizy tych prób. Teraz patrzymy już w przyszłość. Do boju!

Korespondencja z Pjongczangu, Dominik Formela