30 listopada 2018
19:28
Piotr Bąk
Dawid Kubacki: Ludzie robią tutaj wszystko po swojemu

Dawid Kubacki podczas pierwszego dnia rywalizacji na obiekcie Aist w Niżnym Tagile prezentował solidny poziom. Podczas treningów zajmował miejsca w czołowej dwudziestce (6. i 17. pozycja), natomiast w serii kwalifikacyjnej uzyskał 120,5 metra, co dało mu pewny awans do konkursu (15. miejsce). Jak ocenił dzisiejsze skoki oraz organizację zawodów w Rosji?

- Czuję się dobrze po dzisiejszym dniu. Może lekko niewyspany, bo trzeba było dzisiaj dość wcześnie wstać na polski czas, ale nie jest źle. Myślę, że moje skoki nie wyglądały najgorzej – zwłaszcza, że to były próby treningowe. Podszedłem do tego na spokojnie. Nie były może wybitne, ale również nie były złe. Uważam, że mogę ten dzień zaliczyć do udanych. Jutro trzeba pracować dalej.

- Dzisiaj nieco przeszkadzał nam wiatr, a oprócz niego bardzo niska temperatura. To pierwsza taka sytuacja w tym sezonie, bo nawet w Ruce mróz nie dawał się nam we znaki tak, jak tutaj. Było troszeczkę inaczej, ale nie powiedziałbym, że warunki były dramatyczne. Na skoczni wiatr był zmienny. Jeden miał szczęście, drugi nie. Mimo to, sądzę, że nie było zbyt wielkiego problemu z warunkami.

[reklama]

- W Rosji jest inaczej, niż w Europie. Ludzie robią tutaj wszystko po swojemu. Ma to pewien klimat, ale akurat jeżeli chodzi o samą skocznię i organizację zawodów, to nie ma zbyt wielkich różnic w porównaniu z innymi europejskimi obiektami. Pod tym względem wszystko wygląda podobnie, a wszystko, co dzieje się wokół tego, można traktować jako ciekawostkę.

- Jeśli chodzi o jedzenie na miejscu, do tej pory nie narzekam. Teraz jestem przed kolacją, zobaczymy, czy podtrzymam po niej to zdanie <śmiech>.

Korespondencja z Niżnego Tagiłu, Tadeusz Mieczyński