02 grudnia 2018
00:40
Paweł Guzik
Dawid Kubacki i Stefan Hula na temat sobotniego występu

Sobotnie zawody PŚ w Niżnym Tagile Dawid Kubacki i Stefan Hula zakończyli na odpowiednio 20. oraz 21. miejscu. Podopieczni Stefana Horngachera w dobrych nastrojach opuszczali skocznię i oczekują, że przy dobrych skokach w niedzielę uda im poprawić lokaty z pierwszego konkursu.


Z konkursowych skoków nie był zadowolony Dawid Kubacki. - Nie wszystko poszło dziś po mojej myśli, przede wszystkim odległości nie były takie, jak oczekiwałem. Chociaż nie wyszło tak, jakbym chciał to myślę, że już jutro będzie dużo lepiej.

Skoczek nie uważa, żeby warunki wietrzne, które panowały dziś na skoczni miały decydujący wpływ na jego rezultaty - Przy tych skokach jakie oddałem dzisiaj, nie wypada zwalać winy na warunki.

Kubacki komplementuje wyniki osiągane przez Piotra Żyłę w pierwszych konkursach 40. edycji PŚ - Na razie mamy początek sezonu i Piotrek rzeczywiście radzi sobie bardzo dobrze. Nie ma w tym nic dziwnego, bo wszyscy dużo pracowaliśmy, a jemu to dobrze "zaskoczyło". Myślę, że jest kwestią czasu kiedy pozostała część grupy dołączy do tego poziomu.

[reklama]

Stefan Hula po pierwszej serii zajmował 15. miejsce, ale krótszy finałowy skok nie pozwolił mu utrzymać się w drugiej dziesiątce klasyfikacji - To był dobry dzień dla mnie. Skoki nie były wybitne, ale dające pewność siebie i poczucie, że były to solidne próby i choć może być lepiej to trzeba podejść do tego na spokojnie i na luzie.

Zawodnik uważa, że stać go na więcej i liczy, że stopniowo uda mu się wyeliminować błędy - Koncentrowałem się na swoich zadaniach, na tym, co mam zrobić. Pierwszy skok był bardzo pozytywny. W drugim skoku już czegoś zabrakło. Jutro jest kolejny dzień i szansa na kolejny krok do przodu.

Hula przyznaje, że zaczyna odzyskiwać równowagę po niezbyt dobrym wejściu w sezon zimowy - Sezon dziwnie się rozpoczął dla mnie, nie spodziewałem się tego. Przed pierwszymi zawodami skakało się dobrze, a w Wiśle miałem dziwnie emocje i odczucia. W Kuusamo zaczęło to już grać mimo pecha w drugim konkursie. Wczoraj skakałem w kratkę, ale dzisiaj znowu było w porządku i myślę, że jutro będzie podobnie.


Cel na niedzielę? Dobre skoki, jak zawsze! - zakończył z uśmiechem Stefan Hula.

Korespondencja z Niżnego Tagiłu, Tadeusz Mieczyński