04 grudnia 2018
12:23
Adrian Dworakowski
Dmitrij Wasiljew: Celem jest medal igrzysk w Pekinie

Dmitrij Wasiljew, zajmując 17 miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Niżnym Tagile, zanotował swą najwyższą pozycję w zawodach tego cyklu od blisko dwóch lat. Choć pozycja mogła być znacznie lepsza, bowiem po pierwszej części zawodów Rosjanin plasował się na czwartym miejscu, to Dima stara się nie rozpamiętywać tej sytuacji, lecz patrzeć przed siebie. Plany, zarówno te krótko jak i długofalowe, ma bardzo ambitne.

Blisko 39-letni zawodnik zaliczył udany sezon letni, zajął 12 miejsce w cyklu LGP i triumfował w konkursie Pucharu Kontynentalnego w Klingenthal, co mimo zaawansowanego wieku i sukcesów w dorobku stanowiło dopiero jego drugie zwycięstwo w zawodach rangi FIS. Poprzednim razem na najwyższym stopniu podium stał w 2004 roku podczas zmagań PK w Sankt Moritz. Sezon zimowy rozpoczął od szóstego miejsca wywalczonego wraz z kolegami z drużyny w Wiśle, a na pierwsze punkty czekał do minionego weekendu.

- Skakaliśmy u siebie, presja była duża, w drugim skoku byłem trochę spięty, a kiedy mięśnie są napięte nie pracują tak dobrze, jak bym sobie tego życzył. Ogólnie miałem też w ten weekend trochę pecha do wiatru - tłumaczy rosyjski weteran.

[reklama]

Plany na dalszą część sezonu Wasiljew ma już w dużej mierze sprecyzowane: - Chcę robić krok po kroku dalsze postępy. Najpierw chciałbym się zadomowić w czołowej "15", potem piąć się wyżej. Fizycznie i mentalnie jestem na to gotowy. Spore nadzieje wiążę z Turniejem Czterech Skoczni. Na trzech z jego czterech aren stawałem już na podium. Bardzo mnie cieszy fakt, że do kalendarza Pucharu Świata wróciło Vikersund. W 2015 roku nie ustałem tam skoku na 254. metr. Może tym razem się uda.

Docelowym planem dla weterana znad Wołgi jest start w igrzyskach olimpijskich w Pekinie, które odbędą się w 2022 roku - Moim marzeniem było zakończenie kariery medalem na igrzyskach w Pjongczangu. Jak wiadomo nie mogłem tam polecieć. Teraz celem jest kolejna olimpiada, a dokładniej wywalczenie podczas niej miejsca na podium. Czuje się bardzo dobrze, wyleczyłem w końcu wszystkie urazy, kontuzje, nie mam też problemów ze sprzętem.


Przypomnijmy, że podczas igrzysk rozegranych w 2018 roku w Korei Południowej Wasiljew nie mógł wystartować z uwagi na wpadkę dopingową z sezonu 2000/01.